Pastuch dla psa

pastuch dla psa

Zamykanie psa w ogrodzonym kojcu wielu właścicielom wydaje się zbyt radykalnym ograniczeniem wolności. Z drugiej strony biegający swobodnie pupil zrujnował już niejeden trawnik i przydomową rabatę. Kompromisem wydaje się być w tej sytuacji pastuch dla psa.

Poprzez tresurę możemy nauczyć pupila wielu rzeczy, ale raczej nie uda się nam wpoić mu, że do pewnych miejsc na działce nie ma on wstępu. Albo je ogrodzimy, albo zastosujemy coraz bardziej popularne pastuchy dla psów.

Elektryczne urządzenie

pastuch dla psaPastuch dla psa składa się z urządzenia sterującego, podłączanego do sieci elektrycznej, cały zestaw dostępny jest w https://www.obroza-elektryczna.pl/pastuchy-elektryczne/. Zamienia ono napięcie 220 volt, na bezpieczne 12 volt. Na takim napięciu pracuje izolowany przewód, którym otaczamy strefę dostępną dla pupila. Niskie napięcie kabla gwarantuje, że nawet w przypadku jego przerwania, nikogo nie porazi prąd.

Drugim kluczowym elementem zestawu jest zasilana baterią obroża dla naszego pupila. Współpracuje ona z rozłożonym przewodem i aktywuje się w przypadku jego przekroczenia. Zwykle najpierw generowany jest wysoki pisk, nierzadko w paśmie ultradźwięków niesłyszalnych dla człowieka, ale drażniących dla psa. Jeśli zwierzak nie powrócił do bezpiecznej strefy, obroża zaczyna wyzwalać elektryczne impulsy o minimalnym natężeniu. Są one zupełnie bezpieczne dla zwierzęcia, ale działają drażniąco. Obroża emituje je dopóki pupil nie opuści zakazanej strefy.

Szybka nauka

Tresura psa polega na wielu godzinach treningów, podczas których właściciel zaabsorbowany musi być wyłącznie zwierzęciem. Tymczasem elektryczny pastuch dla psa trenuje pupila nawet pod nieobecność pana. Wszystko dzieje się automatycznie i powtarzalnie, więc zwierze bardzo szybko uczy się, gdzie kończy się jego terytorium, a zaczyna miejsce rekreacji właściciela.

Zastosowanie pastucha dla psa jest zdecydowanie mniej radykalne niż zamknięcie zwierzaka w klatce. Z drugiej strony pozwoli cieszyć się przydomowym ogródkiem czy też ogrodem pełnym kwiatów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *